6 sierpnia 2026
Moja broszka
„Dzieci i ryby głosu nie mają.” To i podobne hasła były na porządku dziennym w czasach, gdy dorastałam. Słyszeliśmy je od nauczycieli, od wychowawców na koloniach, od trenerów na zajęciach sportowych. Wielu z nas słyszało je od rodziców.
Potrzebowaliśmy upływu czasu i budowania świadomości, potrzebowaliśmy może nawet zmiany systemu, by uznać, że dziecko ma prawa. Zaczęliśmy opowiadać się po stronie słabszych, wykluczonych, pozbawionych przywilejów.
Nauczyliśmy się obdarzać szacunkiem nie tylko tych, którzy w społecznej hierarchii stoją wyżej, ale i tych tradycyjnie z różnych powodów plasowanych niżej.
Nauczyliśmy się też większej empatii wobec tych, którzy cierpią. W publicznej przestrzeni pojawiły się osoby wcześniej wykluczane, dla których zwykłe życie bywa wyzwaniem, na przykład osoby na wózkach inwalidzkich.
To są wielkie osiągnięcia. Skupiliśmy się na prawach - prawach każdej osoby.
Niestety, po drodze zapomnieliśmy o drugiej stronie medalu. Prawo jest przecież związane z odpowiedzialnością. Mówimy o prawach dzieci, ale pozbawiliśmy dzieci odpowiedzialności.
Proste obowiązki nie muszą być zniewoleniem. Obowiązek jest też przywilejem. Jest szansą na budowanie poczucia sprawczości, poczucia wpływu na otoczenie, poczucia uczestniczenia w tworzeniu lepszego świata.
Przyjrzyjmy się małym dzieciom, jak bardzo chcą robić różne rzeczy. O ile tylko nie są wtłoczone w tryb „zombi” przez tablety, komórki i inne ekrany, małe dzieci same sięgają po odkurzacz, po narzędzia, farby, miski, mąkę, jajka. Próbują się uczyć życia odpowiedzialnego, tak samo jak próbują się uczyć chodzić. Nie trzeba ich do tego zachęcać, wystarczy ich nie zniechęcać, udzielić tu i ówdzie odrobiny wsparcia.
Wychowaliśmy wspaniałe pokolenia osób, które znają swoje prawa, można to podziwiać. Jednocześnie te same osoby bywają bezradne i zalęknione w obliczu wyzwań codzienności, co nakazuje nam nieco skorygować obrany kurs.
Teraz Ty! Takie było moje hasło, przesłanie, motto, kiedy otwierałam swój Gabinet. Nie bez powodu, bo przyświecała mi troska o prawa tych pomijanych, zaniedbanych, o prawa kobiet, o prawa dzieci. Dzisiaj hasło „Teraz Ty!” rozumiem nieco inaczej. Czas dla Ciebie to budowanie pewności siebie, ale w świecie, w którym żyjesz. Taka pewność opiera się na znajomości siebie, wiedzy i poczuciu kim jesteś, jakie masz prawa, ale i jaką odpowiedzialność za kształt tego świata na siebie bierzesz.
Innymi słowy - jesteśmy wszyscy odpowiedzialni za kształt naszego życia. Sobie i Wam, a szczególnie młodym osobom z niepewnością wkraczającym dziś w dorosłe życie, życzę więc korzystania z prawa do własnego szczęścia, ale ze świadomością, że nikt nie ma obowiązku nam go zapewniać. To nasza odpowiedzialność, nasza sprawa, nasze zadanie, nasza broszka.